{"id":63,"date":"2009-07-30T19:25:12","date_gmt":"2009-07-30T17:25:12","guid":{"rendered":"http:\/\/moso.brzeziny.net\/?p=63"},"modified":"2009-09-02T09:32:30","modified_gmt":"2009-09-02T07:32:30","slug":"30-lipca-2009-%e2%80%93-czwartek","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/moso.brzeziny.net\/?p=63","title":{"rendered":"30 lipca, 2009 \u2013 czwartek."},"content":{"rendered":"<p>D\u0142ugo si\u0119 nie s\u0142yszeli\u015bmy, ale to ju\u017c nied\u0142ugo. Za kilka dni planuj\u0119 dotrze\u0107 do Tajlandii, mam nadziej\u0119, \u017ce w\u00f3wczas ponownie zacznie dzia\u0142a\u0107 m\u00f3j poprzedni SIM. P\u00f3ki co ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce mog\u0119 pisa\u0107 do Ciebie. <!--more-->Tym razem z pok\u0142adu autobusu. Wszystko od rana przebiega w jak najlepszym porz\u0105dku. Zd\u0105\u017cy\u0142em jeszcze ogarn\u0105\u0107 lokalny dworzec autobusowy. Zjad\u0142em tajskie \u015bniadanie w postaci ostrej zupy i taki \u201ewyostrzony\u201d mog\u0142em uda\u0107 si\u0119 w dalsz\u0105 podr\u00f3\u017c. Jedziemy do Vang Vieng. Nie wiem dok\u0142adnie ile czasu tam sp\u0119dz\u0119, ale szczerze powiedziawszy nie martwi mnie to wcale ;-). Przede mn\u0105 ok. 6 godzin podr\u00f3\u017cy, pozw\u00f3l zatem, \u017ce opowiem Ci \u201ehistori\u0119 z laota\u0144skiego \u017cycia wzi\u0119t\u0105\u201d\u2026. :).<\/p>\n<p>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Jest rano. Mie\u015bcina, jakich wiele w p\u00f3\u0142nocnym Laosie. Nie ma dworca, autobusy zatrzymuj\u0105 si\u0119 jedynie na chwil\u0119, aby pozwoli\u0107 podr\u00f3\u017cnym wskoczy\u0107 do \u015brodka. Zwalniaj\u0105, by nie przeoczy\u0107 miejscowo\u015bci, ale te\u017c po zabraniu pasa\u017cer\u00f3w, czym pr\u0119dzej odje\u017cd\u017caj\u0105. Jakby w obawie, by nie utkn\u0105\u0107 w tym miejscu na d\u0142u\u017cszy czas, nie daj Budda na zawsze :). Wsiadam w po\u015bpiechu i ja, krzykn\u0105wszy tylko w wej\u015bciu nazw\u0119 miejscowo\u015bci, do kt\u00f3rej zamierza\u0142em si\u0119 uda\u0107. Odczytawszy ze wzroku kierowcy jego potwierdzenie, zaj\u0105\u0142em miejsce na ko\u0144cu autobusu. St\u0105d wszak\u017ce wida\u0107 najwi\u0119cej. W \u015brodku pojazdu\u2026 mieszanka zapach\u00f3w.\u00a0 Mistrzu z \u201ePachnid\u0142a\u201d mia\u0142by tu nie lada zagadk\u0119 ;-). Ja nie chcia\u0142em nawet wnika\u0107 w kwestie zwi\u0105zane z higien\u0105 lokales\u00f3w, ale przecie\u017c nie o to chodzi w podr\u00f3\u017cowaniu ;-). Jest i jeden zapach jakby nieco znajomy\u2026 Zastanawiam si\u0119, sk\u0105d m\u00f3g\u0142by dobiega\u0107? Patrz\u0119 wok\u00f3\u0142\u2026 na my\u015bl przychodzi mi tylko jedna odpowied\u017a. Na pod\u0142odze przede mn\u0105 stoj\u0105 3 wielkie bia\u0142e, plastikowe\u00a0 baniaki, w kt\u00f3rych zazwyczaj przewozi si\u0119 wod\u0119. Zazwyczaj s\u0105 one \u201efabrycznie\u201d zamkni\u0119te i tylko ich przezroczysto\u015b\u0107 zdradza zawarto\u015b\u0107. Pisz\u0119 \u201ezazwyczaj\u201d, poniewa\u017c te akurat nie by\u0142y tak szczelnie zabezpieczone. Dzi\u0119ki czemu podczas jazdy p\u0142yn ze \u015brodka s\u0105czy\u0142 si\u0119 na zewn\u0105trz. Intuicyjnie odnalaz\u0142em w\u0142a\u015bcicielk\u0119 butli i porozumiewawczym wzrokiem uspokoili\u015bmy si\u0119 wzajemnie. Ona \u2013 bym nie martwi\u0142 si\u0119 wyciekiem ;-), ja \u2013 bo wiadomo by\u0142o, \u017ce to nie woda. Ostra wo\u0144 alkoholu, zapewne lokalnie przygotowanego z ry\u017cu, dra\u017cni\u0142a powonienie\u2026 ;-).<\/p>\n<p>Autobus buja nas niespiesznie ju\u017c dobrych kilkana\u015bcie minut. A wiatr ganiaj\u0105cy si\u0119 pomi\u0119dzy poszczeg\u00f3lnymi oknami wymiata to, co mu nie odpowiada z zapach\u00f3w, czyli wszystko, na szcz\u0119\u015bcie. Obserwuj\u0119 moich wsp\u00f3\u0142pasa\u017cer\u00f3w. \u017badnego bia\u0142asa. Za to\u00a0 ciekawa pr\u00f3bka przekrojowa miejscowego spo\u0142ecze\u0144stwa, w jeszcze ciekawszych ubraniach. Do kogo jad\u0105? W odwiedziny? Do pracy? Na zakupy? Nie ma \u017cadnej regu\u0142y. Jedyne co nas wszystkich \u0142\u0105czy na chwil\u0119 obecn\u0105, to podr\u00f3\u017c. Ale, ale\u2026 po chwili okazuje si\u0119, \u017ce jednak nie tylko. Ot\u00f3\u017c jest para siedze\u0144, kt\u00f3r\u0105 zajmuj\u0105 m\u0142odzi ludzie. Ona z du\u017cym plecakiem, przyklejona do niego, jakby w obawie, \u017ce kto\u015b m\u00f3g\u0142by jej zabra\u0107 plecak, czy co gorsza \u2013 zawr\u00f3ci\u0107 z obranej drogi. On z mniejsz\u0105 torb\u0105, ale te\u017c pozostaj\u0105c\u0105 w jego mocnych obj\u0119ciach. Nie rozmawiaj\u0105, nie patrz\u0105 na siebie, siedz\u0105c obok siebie, patrz\u0105 w tym samym kierunku. Czy\u017c nie o to chodzi w \u017cyciu, by wsp\u00f3lnie patrze\u0107 w tym samym w\u0142a\u015bnie kierunku\u2026? I tylko jej piko-sekundowe spojrzenia przez okno zdaja si\u0119 zdradza\u0107 co\u015b, czego nie chcia\u0142aby, aby si\u0119 wydarzy\u0142o\u2026. Kolejny zakr\u0119t, kolejna hopka, jeszcze jedna. Z ka\u017cdym mijanym metrem trzeba szybko przyzwyczai\u0107 si\u0119 do tutejszego braku dr\u00f3g \u00a0:). W pewnym momencie autobus zwalnia. Na pewno nie z powodu przystanku czy kolejnego pasa\u017cera do zabrania. Prze tyln\u0105 szyb\u0119 widz\u0119 p\u0119dz\u0105cy motocykl, wymija nas, po czym mocno hamuje przed autobusem. Niespe\u0142na trzydziestoletni m\u0119\u017cczyzna zeskakuje z moto i nerwowo zaczyna zagl\u0105da\u0107 przez okna autobusu\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Tu jeste\u015b! \u2013 wykrzykn\u0105\u0142, co w tutejszej kulturze jest zdecydowanie rzadkim obrazkiem. Jego spojrzenie ju\u017c dawno spali\u0142o autobus, a w szczeg\u00f3lno\u015bci pasa\u017cera obok kobiety, kt\u00f3r\u0105 odnalaz\u0142 przez okno.<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c m\u00f3wi\u0142am Ci, \u017ce wyje\u017cd\u017cam! Nie chc\u0119 sp\u0119dzi\u0107 reszty \u017cycia w tym bambusowym zag\u0142\u0119biu, ani w trzcinowch sza\u0142asach, ani tym bardziej z Tob\u0105! Chiang zabiera mnie ze sob\u0105,\u00a0 a ja jad\u0119 z nim!<\/p>\n<p>&#8211; W\u0142a\u015bnie, zostaw nas w spokoju. Zabieram\u00a0 Vanvien do miasta, prosz\u0119, zostaw nas! Ona te\u017c tak postanowi\u0142a, nie mo\u017cesz nas zatrzymywa\u0107 \u2013 najzwyczajniej \u201enowy\u201d ch\u0142opak ciemnow\u0142osej Vien pr\u00f3buje naszkicowa\u0107 bie\u017c\u0105c\u0105 sytuacj\u0119, a tym samym potwierdzi\u0107 koniec zwi\u0105zku Vien z Kaichi.<\/p>\n<p>&#8211; Ch\u0142opaku, wstrzymujesz mi autobus! \u2013 niecierpliwi si\u0119 kierowca.<\/p>\n<p>&#8211; Pos\u0142uchaj mnie, kierowco bez klapek, zagorza\u0142y wyznawco kapeli Pai Chi Wo! Ona ucieka z tym ch\u0142optasiem ode mnie! Jeszcze miesi\u0105c temu przysi\u0119ga\u0142a mi mi\u0142o\u015b\u0107, kupi\u0142em dwie krowy na nasze zar\u0119czyny, a Ty mi opowiadasz g\u0142odn\u0105 histori\u0119 o trzeszcz\u0105cym autobusie?! \u2013 ton Kaichi nie pozostawia\u0142 \u017cadnych w\u0105tpliwo\u015bci, poziom determinacji z pewno\u015bci\u0105 prze\u015bciga\u0142 po stokro\u0107 wysoko\u015b\u0107 otaczaj\u0105cych nas g\u00f3r.\u00a0 &#8211; Otw\u00f3rz drzwi, zabieram dziewczyn\u0119, ona nigdzie dalej nie jedzie, albo \u201estuninguj\u0119\u201d Ci Tw\u00f3j autobus, wywijaj\u0105c go na lew\u0105 stron\u0119!<\/p>\n<p>Kaichi, niczym \u201eprzyczajony kot, rozdra\u017cniony tygrys\u201d, \u00a0przeskoczy\u0142 autobus, znajduj\u0105c si\u0119 po drugiej stronie. Ju\u017c stoi w drzwiach. W oczach widz\u0119 brak jakiejkolwiek ch\u0119ci na dalsze rozmowy czy sprzeciwy ze strony otoczenia. Byli kochankowie rozmawiaj\u0105 jeszcze przez chwil\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Wysi\u0105d\u017a ze mn\u0105, nie jedziesz dalej. Zabior\u0119 Ci\u0119 tylko na chwil\u0119, aby Ci co\u015b pokaza\u0107 \u2013 Kaichi pomaga Vien wysi\u0105\u015b\u0107 z autobusu.<\/p>\n<p>Chiang z niedowierzaniem przygl\u0105da si\u0119 wszystkiemu . Oniemia\u0142y si\u0119ga do kieszeni spodni po kom\u00f3rk\u0119. Dzwoni jeszcze gdzie\u015b, jakby po pomoc swoich przyjaci\u00f3\u0142, albo do swojej rodziny, kt\u00f3ra mia\u0142aby czeka\u0107 na niego na dworcu. A mo\u017ce dzwoni do matki dziewczyny z pytaniami, co si\u0119 sta\u0142o? Dziewczyna zostawia plecak w autobusie. Siada teraz na tylnym siedzeniu czerwonego japo\u0144skiego motocykla. Kaichi i Vien wracaj\u0105, zapewne do swojej wsi. Co Vien tam zobaczy? Z czym przyjdzie si\u0119 jej zmierzy\u0107? Czy wytrwa w swojej decyzji\u2026?<\/p>\n<p>Kiedy autobus odje\u017cd\u017ca, moi wsp\u00f3\u0142pasa\u017cerowie zdaj\u0105 si\u0119 szemrz\u0105co komentowa\u0107 minione zdarzenia. Wida\u0107 w ich minach jakby mieszane uczucia. W niekt\u00f3rych odszukuj\u0119 aprobat\u0119 dla post\u0119powania Kaichi\u2019ego, w innych zn\u00f3w pogard\u0119 adresowan\u0105 do Vien. I tylko Chiang wygl\u0105da na og\u0142uszonego nokautuj\u0105cym ciosem \u0142okciem w skro\u0144. Przecie\u017c nie tak mia\u0142o by\u0107\u2026 Do wioski\u00a0 przyjecha\u0142 dwa tygodnie temu. Wyjecha\u0142 z Luang Prabang, gdzie studiowa\u0142 chemi\u0119, a potem pracowa\u0142 w Silichit Guest Housie. Jako m\u0142ody ch\u0142opak ucz\u0119szcza\u0142 na nauki \u201enowicjuszy\u201d przy \u015bwi\u0105tyni Wat Xieng Thong, za\u0142o\u017conej jeszcze w XVI w. przez \u00f3wczesnego kr\u00f3la Say Setthathirat\u2019a. To najwa\u017cniejszy wat w mie\u015bcie, w s\u0105siedztwie kt\u00f3rego usytuowano \u201eczerwon\u0105 kaplic\u0119\u201d. W niej umieszczono spoczywaj\u0105cego Budd\u0119 \u2013 najcenniejszy pos\u0105g Buddy w Laosie. Codziennie rano, kilkana\u015bcie minut przed sz\u00f3st\u0105, Chiang budzi\u0142 swych wsp\u00f3\u0142nowicjuszy, uderzaj\u0105c po wielokro\u0107 w klasztorny b\u0119ben. Rano chodzili przez wie\u015b, zbiera\u0107 ofiary od mieszka\u0144c\u00f3w. Potem by\u0142 czas na transowe modlitwy, nauk\u0119 gramatyki oraz zg\u0142\u0119bianie \u017cycia Buddy. I mo\u017ce w\u0142a\u015bnie podczas nauk , patrz\u0105c kt\u00f3rego\u015b dnia na szklan\u0105 mozaik\u0119 \u201edrzewa \u017cycia\u201d, umieszczon\u0105 na bocznej \u015bcianie g\u0142\u00f3wnej \u015bwi\u0105tyni, Chiang zrozumia\u0142, \u017ce nie mo\u017ce pozosta\u0107 w klasztorze. Ko\u0144czy\u0142y si\u0119 jego nauki jako mnicha, nie by\u0142 ju\u017c nowicjuszem, nied\u0142ugo czeka\u0142y go \u015bwi\u0119cenia. Dlatego te\u017c\u00a0 zacz\u0105\u0142 studia. Dlaczego chemia? Zawsze interesowa\u0142o go wn\u0119trze, nie tylko duszy cz\u0142owieka, ale i wn\u0119trze molekularnych sfer ludzkiego cia\u0142a. Po studiach nie m\u00f3g\u0142 znale\u017a\u0107 pracy. Dlatego wraz z przyjacielem z uczelni kupili stary budynek, kt\u00f3ry nast\u0119pnie zaanektowali na kolonialnie stylizowany guest house. Interes szed\u0142 \u015bwietnie. Co roku przybywa\u0142o coraz wi\u0119cej turyst\u00f3w, ceny ros\u0142y o blisko 100% rocznie.\u00a0 Jednak\u017ce od momentu, kiedy sk\u0142\u00f3ci\u0142 si\u0119 ze swoim partnerem, Chiang odszed\u0142 i za\u0142o\u017cy\u0142 agencj\u0119 turystyczn\u0105 Lao Youth Travel. Zajmowa\u0142 si\u0119 organizacj\u0105 wycieczek trekkingowych po okolicznych lasach. Na p\u00f3\u0142noc od miasteczka drogi przechodz\u0105 w piaszczyste dukty. Dlatego przyje\u017cd\u017caj\u0105cy tu tury\u015bci z przyjemno\u015bci\u0105 oddaj\u0105 si\u0119 wycieczkom pieszym i kajakowym, by odkrywa\u0107 niesamowito\u015bci zapomnianych wiosek, po\u0142o\u017conych we wpisanej na List\u0119 Dziedzictwa Przyrodniczego ASEAN, Strefie Ochrony Bior\u00f3\u017cnorodno\u015bci Nam Ha.<\/p>\n<p>Dziewczyn\u0119 pozna\u0142 na nocnym bazarze. Szuka\u0142 jakiego\u015b drobiazgu, kt\u00f3ry przypomina\u0142by mu o czasie sp\u0119dzonym w wiosce. Na jednym z koc\u00f3w zauwa\u017cy\u0142 niewielk\u0105 fajk\u0119 do palenia opium, kiedy\u015b tak mocno popularnego w tutejszej cz\u0119\u015bci Laosu.<\/p>\n<p>&#8211; Ile kosztuje taka fajka? \u2013 Chiang niespiesznie zapyta\u0142 o cen\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; 250\u00a0000 kip\u2026 Cheap-cheap for you, Mister\u2026 &#8211; odpowiedzia\u0142a.\u00a0 Chocia\u017c Chiang nie by\u0142 falangiem, wiedzia\u0142, \u017ce dziewczyna b\u0119dzie pr\u00f3bowa\u0142a negocjowa\u0107 cen\u0119, zna\u0142 bowiem doskonale zwyczaje tutejszych mieszka\u0144c\u00f3w, kt\u00f3rzy sprzedaj\u0105c cokolwiek, zawsze pr\u00f3buj\u0105 osi\u0105ga\u0107 niebotyczne ceny. Nie myli\u0142 si\u0119 i tym razem.<\/p>\n<p>&#8211; Za drogo\u2026 &#8211; rzuci\u0142 od niechcenia ch\u0142opak, spogl\u0105daj\u0105c na dziewczyn\u0119. Ale jej wzrok ju\u017c nie w\u0119drowa\u0142 po produktach, porozk\u0142adanych na ziemi, ani te\u017c bynajmniej nie po klawiszach kalkulatora. Uj\u0119ta g\u0142osem, spojrzeniem Chianga, zdawa\u0142a si\u0119 zapomnie\u0107 o ca\u0142ym swym kramie. Z wra\u017cenia jakby zapomnia\u0142a nawet i liczebnik\u00f3w.<\/p>\n<p>Chiang poczu\u0142 si\u0119 lekko zak\u0142opotany. Dostrzeg\u0142 w oczach dziewczyny zmian\u0119 kierunku biegu jej my\u015bli\u2026, odczuwania. \u201eCo\u015b\u201d przew\u0119drowa\u0142o mi\u0119dzy nimi, \u201eco\u015b\u201d powodowa\u0142o, \u017ce kiedy tylko ich oczy spotyka\u0142y si\u0119 podczas kolejnych targ\u00f3w, \u00a0pospiesznie odwracali wzrok od siebie, speszeni swoj\u0105\u2026 chemi\u0105. Czy to o tej chemii uczy\u0142 si\u0119 Chiang podczas studi\u00f3w? Z pewno\u015bci\u0105 nie, tego uczy\u0107 mo\u017ce tylko \u017bycie. Cudne \u017bycie, pozwalaj\u0105ce spotyka\u0107 na swojej drodze Anio\u0142a, kt\u00f3ry ujmuje ca\u0142ym sob\u0105 w jednej zaledwie chwili\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Nie mog\u0119 zap\u0142aci\u0107 za t\u0119 fajk\u0119 tak du\u017co, przykro mi. Bardzo mi si\u0119 podoba i by\u0142aby niezwyk\u0142\u0105 pami\u0105tk\u0105, ale jest zbyt droga. \u2013 rozk\u0142adaj\u0105c w teatralnym ge\u015bcie r\u0119ce, Chiang zdawa\u0142 si\u0119 odchodzi\u0107 od kramu. W \u015brodku siebie ju\u017c wiedzia\u0142, \u017ce jeszcze tu wr\u00f3ci.<\/p>\n<p>&#8211; Good price for you, Mister. Ok for me, ok for you. \u2013 Nie zamierzam zarabia\u0107 na Tobie, chcia\u0142bym, aby\u015b kupi\u0142 t\u0119 fajk\u0119 za tyle, za ile ja j\u0105 kupi\u0142am. Bardzo prosz\u0119\u2026 &#8211; Vien poda\u0142a fajk\u0119 ch\u0142opakowi, nie podnosz\u0105c nawet wzroku.<\/p>\n<p>&#8211; Nie chc\u0119 kupowa\u0107 od Ciebie rzeczy, je\u015bli mia\u0142aby\u015b nic nie zarobi\u0107. Tw\u00f3j u\u015bmiech znikn\u0105\u0142 z twarzy. Nie czujesz si\u0119 szcz\u0119\u015bliwa, sprzedaj\u0105c mi t\u0119 fajk\u0119. Tym samym ja nie b\u0119d\u0119 czu\u0142 si\u0119 szcz\u0119\u015bliwy, spogl\u0105daj\u0105c na ni\u0105 za jaki\u015b czas\u2026<\/p>\n<p>&#8211; We\u017a prosz\u0119, chcia\u0142abym, by\u015b j\u0105 wzi\u0105\u0142. \u2013 Nie wiedzie\u0107 czemu, dziewczynie zale\u017ca\u0142o na \u201esprzeda\u017cy\u201d. \u2013 B\u0119d\u0119 si\u0119 czu\u0142a bardzo szcz\u0119\u015bliwa, je\u015bli j\u0105 zatrzymasz.<\/p>\n<p>U\u015bmiechn\u0119li si\u0119 ciep\u0142o do siebie. Oboje mieli mi\u0119dzy sob\u0105 co\u015b znacznie wi\u0119cej wsp\u00f3lnego, ni\u017c tylko fajkowe negocjacje. W g\u0142owie ch\u0142opaka momentalnie urodzi\u0142a si\u0119 niesamowita my\u015bl. Wiedzia\u0142, \u017ce dziewczyna nie pracuje na nocnym targu dla przyjemno\u015bci. Chcia\u0142 w jakikolwiek spos\u00f3b zado\u015b\u0107uczyni\u0107 niskiej cenie za fajk\u0119. \u201eKwiaty!!! Musz\u0119 znale\u017a\u0107 kwiaty!\u201d \u2013 pomys\u0142 narodzi\u0142 si\u0119 b\u0142yskawicznie. Tak samo zreszt\u0105 b\u0142yskawicznie pojawi\u0142o si\u0119 pytanie, sk\u0105d wzi\u0105\u0107 kwiaty o tej porze, w tak niecywilizowanej okolicy\u2026 Ale wiesz zapewne, \u017ce zauroczenie i niezmierzona ch\u0119\u0107 dzia\u0142ania potrafi w porozumieniu z \u017byciem pootwiera\u0107 mn\u00f3stwo drzwi na drodze do \u201espe\u0142nienia\u201d. \u201eKwiaciarnie\u201d niemal\u017ce wyrasta\u0142y spod brunatnej ziemi op\u0142ukiwanej przez Mekong , a w ka\u017cdej niezliczone gatunki kwiat\u00f3w. Kr\u00f3tki wyb\u00f3r na co\u015b niezbyt\u00a0 zobowi\u0105zuj\u0105cego i Chiang zjawia si\u0119 ponownie przy kramie Vien.<\/p>\n<p>&#8211; Prosz\u0119, to dla Ciebie \u2013 ciep\u0142y u\u015bmiech ponownie dope\u0142ni\u0142 ich spojrzenia.<\/p>\n<p>O tej pory oboje sp\u0119dzali ze sob\u0105 mn\u00f3stwo czasu. Dziewczyny nie mo\u017cna by\u0142o ju\u017c spotka\u0107 na nocnym targu. Przesiadywa\u0142a zatopiona w ramionach Chianga i my\u015blach o tym, jak zmienne potrafi by\u0107 \u017cycie. I tylko Mekong niewzruszenie p\u0142yn\u0105\u0142 dalej. W towarzystwie ksi\u0119\u017cyca wspomina\u0142 zapewne inne historie, kt\u00f3rych niejednokrotnie by\u0142 \u015bwiadkiem na przestrzeni tysi\u0119cy ju\u017c lat\u2026<\/p>\n<p>W br\u0105zowej tylnej szybie autobusu widz\u0119 oddalaj\u0105ce si\u0119 postaci Vien i Kaichi\u2019ego. B\u0119d\u0105 rozmawia\u0107. A mo\u017ce ju\u017c nie, mo\u017ce mi\u0142o\u015b\u0107 nie potrzebuje s\u0142\u00f3w? Co poka\u017ce jej Kaichi? Tego nie dowiem si\u0119 ju\u017c nigdy&#8230; Autobus jedzie dalej, post\u0119kuj\u0105c i pn\u0105c si\u0119 kr\u0119tymi \u015bcie\u017cynami w g\u00f3r\u0119. I tylko od czasu do czasu kierowca tr\u0105bi. To przed zakr\u0119tem daje zna\u0107 potencjalnemu pojazdowi , kt\u00f3ry mia\u0142by jecha\u0107 z przeciwka, \u017ce nadje\u017cd\u017ca du\u017cy pojazd. Drog\u0119 zbudowano na pewno na podobie\u0144stwo ogona \u017cmii. Tyle tylko, \u017ce opr\u00f3cz mn\u00f3stwa zakr\u0119t\u00f3w, s\u0105 jeszcze wzniesienia, doliny, pag\u00f3rki. Ca\u0142o\u015b\u0107 niedogodno\u015bci wynagradzaj\u0105 widoki za oknem. Oh Budda, jak tu pi\u0119knie\u2026. :). Robi\u0119 kilka zdj\u0119\u0107, cho\u0107 wiem, jak niewiele potrafi odda\u0107 aparat. Dodatkowo brudna i zarysowana szyba nie pomaga w chwytaniu pejza\u017cy. O rany! Czy mnie wzrok nie myli?!? Za autobusem, jak burza p\u0119dzi posta\u0107 motocyklisty. Sylwetka majaczy jeszcze w oddali, ale kolor si\u0119 zgadza. To przecie\u017c Kaichi! Co on robi? Zaraz, nie jest sam! Wiezie ze sob\u0105 dziewczyn\u0119! Momentalnie wyprzedza nas i ponownie zatrzymuje si\u0119 przed autobusem. Kr\u00f3tka wymiana\u00a0 zda\u0144 z kierowc\u0105 bez klapek i dziewczyna wchodzi do \u015brodka. Jakby l\u017cejsza o dwie tony meko\u0144skiego mu\u0142u, siada obok Chianga. Odje\u017cd\u017camy.<\/p>\n<p>Nie mam poj\u0119cia, co si\u0119 sta\u0142o we wsi. Od tej pory czerwona honda b\u0119dzie mija\u0107 autobus jeszcze wielokrotnie, to wyprzedzaj\u0105c go, to pozostaj\u0105c z ty\u0142u. \u201eRycerz na japo\u0144skim rumaku\u201d chyba jednak nie odpu\u015bci\u0142. Co\u015b mi si\u0119 wydaje, \u017ce b\u0119dzie nam towarzyszy\u0142 do przystanku ko\u0144cowego. Po pewnym czasie Chiang znika nam z horyzontu. Nie ma go, ani za, ani przed autobusem. Docieramy do miasta, to Vang Vieng. Witaj\u0105 nas niezliczone stragany, kt\u00f3re rozgo\u015bci\u0142y si\u0119 po obu stronach drogi. Lecz jeszcze na rogatkach miasta autobus zatrzymuje si\u0119. M\u0142odzi wysiadaj\u0105 pospiesznie, aczkolwiek jakby niepewnie. Na ich twarzach rysuje si\u0119 obawa, \u017ce zza kt\u00f3rej\u015b z chat mog\u0142aby wyjecha\u0107 czerwona honda. Tym szybciej wskakuj\u0105 do tuk-tuk\u2019a. My doje\u017cd\u017camy na dworzec autobusowy. I wszystko wskazywa\u0142o na to, \u017ce historia uciekaj\u0105cej panny Vien toczy\u0107 si\u0119 ju\u017c b\u0119dzie swoim ci\u0105giem, gdyby jednak nie posta\u0107 Kaichi\u2019ego przed wjazdem na dworzec. Motocykl obje\u017cd\u017ca autobus kilkakrotnie, w poszukiwaniu dziewczyny. Ale tu ju\u017c nikogo nie ma. Jeszcze tylko kr\u00f3tko rzucone pytanie w stron\u0119 kierowcy.<\/p>\n<p>&#8211; Nie mam poj\u0119cia dok\u0105d zabra\u0142 ich tuk-tuk\u2026<\/p>\n<p>Ka\u017cda mi\u0142o\u015b\u0107 ma swoj\u0105 drog\u0119. Jak i podr\u00f3\u017c, gdzie\u015b si\u0119 zaczyna, gdzie\u015b si\u0119 ko\u0144czy. Niemal\u017ce jak lokalna droga w Laosie. Ale czy ona musi nas zawsze dowie\u017a\u0107 do ko\u0144ca\u2026 :)? I czym mia\u0142by by\u0107 \u00f3w koniec\u2026?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>D\u0142ugo si\u0119 nie s\u0142yszeli\u015bmy, ale to ju\u017c nied\u0142ugo. Za kilka dni planuj\u0119 dotrze\u0107 do Tajlandii, mam nadziej\u0119, \u017ce w\u00f3wczas ponownie zacznie dzia\u0142a\u0107 m\u00f3j poprzedni SIM. P\u00f3ki co ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce mog\u0119 pisa\u0107 do Ciebie.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"ngg_post_thumbnail":0},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/moso.brzeziny.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/63"}],"collection":[{"href":"https:\/\/moso.brzeziny.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/moso.brzeziny.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/moso.brzeziny.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/moso.brzeziny.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=63"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/moso.brzeziny.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/63\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":65,"href":"https:\/\/moso.brzeziny.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/63\/revisions\/65"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/moso.brzeziny.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=63"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/moso.brzeziny.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=63"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/moso.brzeziny.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=63"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}